08 October 2015

Inktober 2015

Kurde. Wiem, że miało być #inktober, ale wyszło mi bardziej #crayontober #watercolortober i #promarkertober. A pomiędzy nimi gdzieś się zaplątał inktober. Także ten. Jak na mnie to i tak close enough.

Ponownie, nie wiem ile rysunków uda mi się wyprodukować. Bo, nie oszukujmy się, codziennie jeden to się nie powiedzie z pewnością. I choć w szkicowniku już coś się rodzi, I make no promises! Doszłam przynajmniej do wniosku, że zdałoby się jeszcze kilka promarkerów, toteż czaję się jako ten czajnik na allegro. Bo póki nie mam tabletu w pełni sprawnego, fajnie jest sobie przypomnieć analogowe techniki :)

Tematycznie wracam do fanarcików. Zidane zrobi wiele, żeby zaimponować Garnet.


Zidane, Garnet, Vivi (c) Square-Enix

No comments:

Post a Comment