05 September 2014

draw this again! OC Lauri

Gdzieś, kiedyś w liceum pisałam Ci ja sobie opko. Wtedy zdawało mi się ono skrzące humorem i znakomicie napisane... Dopóki kilka dni temu go nie odkopałam i rzuciłam na nie okiem. Po raz pierwszy. Potem po raz drugi. I co prawda moja bohaterka nie nosiła topu naramkach i nie schodziła na śniadanie, ale dialogi, sposób przedstawienia postaci i wątek miłosny (który był tak słitaśny, że Pinkie Pie biegająca na łączce za oknem razem z polukrowanymi, skaczącymi babeczkami, jednocześnie pierdząc tęczą - wydaje się być mdła) zdecydowanie klasyfikują je jako opko. 

Ba, nie obyło się także bez obowiązkowych zdjęć postaci w odpowiedniej zakładce. I, nie wiem czemu, wówczas wyobrażałam sobie dzisiaj nasmarowanego Lauriego jako ciężki przypadek emo-bojka. W sumie niczym sobie chłopina nie zasłużył, toteż postanowiłam go trochę odpicować i zostawić mu resztki godności ;)



Całość nagryzmolona w Paint Tool SAI. Spróbowałam także nowego tuta, którego wyszperałam kajś na dA i oto efekt (z grubsza, bo nieskończony jeszcze)... Gryzmolenie bez użycia gumki to dla mnie nowość, tak samo jak obracanie się w obrębie jednej warstwy (tła nie liczę). Chyba zacznę więcej malować w ten sposób, bo wydaje mi się znacznie ciekawszy niż standardowy lineart plus kolorki na innych warstwach z cieniowaniem na warstwie multiply. 

No comments:

Post a Comment