26 September 2014

Hello Kitty, We Are Sabaton!

Za prośbą koleżanki, wrzucam szablon do koszulki "Hello Kitty, We Are Sabaton", który jakiś czas temu narysowałam w ramach żartu. Z rysunku zrobiłam sobie koszulkę, która spodobała się na tyle, że admin niemieckiego fanklubu Sabatona zapytał mnie, czy nie zechciałabym udostępnić wzoru. Nie mam i nie miałam z tym najmniejszego problemu, dlatego też udostępniam wzór tutaj, żeby każdy wiedział, że autorką jestem ja ;) 

Chcesz zrobić sobie taką koszulkę? Po prostu pobierz archiwum STĄD. Znajdziesz tam dwa pliki .eps, na przód i tył wzoru. Z tymi plikami na pendrivie i jednokolorową koszulką potuptaj do najbliższego punktu, gdzie można zrobić nadruki na tkaninach (często te lepiej wyposażone punkty ksero oferują taką usługę, sama robiłam swój nadruk w takim miejscu).

Jeśli pojawi się jakiś problem z pobraniem pliku, poinformuj mnie o tym w komentarzach.




Being asked by my friend, I'm submitting "Hello Kitty, We Are Sabaton" t-shirt pattern. I've drawn it few years ago, mostly as a joke. From the doodle I've made a tee for myself only, but people liked so much that I was asked by German Sabaton fanclub admin if I could share the pattern. I've had no problem with that and back then. Thus, I'm making it availible here for you and also to claim that I'm the author ;)

You want such t-shirt? Simply download the archive from HERE. You'll find two .eps files there, one per each side. Download those files on your pendrive, take a plain t-shirt and head onto the nearest print shop in your area.

If you'll have a problem with downloading a file, please inform me in the comment section. 

20 September 2014

JATAO fanart WIP

Kolejna odsłona "się robi się"!
W przerwach od psioczenia na fakt, jak bardzo mi się nie chce pisać licencjatu i oglądania "Supernatural", gryzmolę ostatnio fanarty. Tym razem padło na wokalistkę zespołu Jess And The Ancient Ones. Zamierzenie jest takie, żeby zrobić tło w stylu Alfonsa Muchy, jednocześnie zachowując charakter zespołu, ale jak znam siebie i życie, pewnie dostanę ciężkiej cholery w połowie i uznam, że czerwony prostokąt to też bardzo zacne tło. 



Hm, będę jej chyba musiała brwi poprawić :c I oczy, bo za duże.

A, i swoją drogą - obczajcie zespół, bo grają wybornie:

09 September 2014

draw this again! OC May

Nosz, wyrobię zaraz jakąś normę roczną z rysowaniem i zamęczę ten biedny tablet.
Dziś narysowałam główną bohaterkę opka, pannę May. Która w założeniu też chyba była dziouszką z lekkimi emo naleciałościami. Jak sama napisałam w zakładce o postaciach - "Często niezrozumiana przez otoczenie indywidualistka". Z opka wynikało zupełnie co innego, ale wtedy (tak mi się dzisiaj wydaje po iluś tam latach) bodaj to całkiem spoko brzmiało ;) Dziś odbieram ją raczej jako nieszkodliwą, małą mroczną merysójkę i, aż wstyd się przyznać, rodzaj mojego alter ego T_T
Choć myślę, że gdybym pokierowała jej rozwojem nieco inaczej, to ta postać byłaby o wiele lepiej wykreowana. Zaczęłabym przede wszystkim od zdystansowania się od niej i ukrócenia jej złośliwości, rzucanych z lewa na prawo. 





07 September 2014

draw this again! OC Bella

Chyba zrobię z tego jakiś cykl... Dziś narysowana raz jeszcze kolejna bohaterka z mojego opka, Bella. Pomijając to, że ciężko mi nawet na głos wypowiedzieć jej imię (które to straciło na byciu ładnym imieniem, odkąd taka abominacja jak "Zmierzch" ujrzała światło dzienne), nadal lubię ją jako postać. Nieco zadziorna i wyszczekana, z odrobinę turpistycznym gustem estetycznym, zakochana w szpilkach i kosmetykach kolorowych. Taka iskiereczka. 

co się nachrzaniłam przy włosach, to moje ;((

A i wydaje mi się, że przy stylu na jakiś czas zostanę ;) Dzięksy, Tiri!

Zrobione w Paint Tool SAI.

05 September 2014

draw this again! OC Lauri

Gdzieś, kiedyś w liceum pisałam Ci ja sobie opko. Wtedy zdawało mi się ono skrzące humorem i znakomicie napisane... Dopóki kilka dni temu go nie odkopałam i rzuciłam na nie okiem. Po raz pierwszy. Potem po raz drugi. I co prawda moja bohaterka nie nosiła topu naramkach i nie schodziła na śniadanie, ale dialogi, sposób przedstawienia postaci i wątek miłosny (który był tak słitaśny, że Pinkie Pie biegająca na łączce za oknem razem z polukrowanymi, skaczącymi babeczkami, jednocześnie pierdząc tęczą - wydaje się być mdła) zdecydowanie klasyfikują je jako opko. 

Ba, nie obyło się także bez obowiązkowych zdjęć postaci w odpowiedniej zakładce. I, nie wiem czemu, wówczas wyobrażałam sobie dzisiaj nasmarowanego Lauriego jako ciężki przypadek emo-bojka. W sumie niczym sobie chłopina nie zasłużył, toteż postanowiłam go trochę odpicować i zostawić mu resztki godności ;)



Całość nagryzmolona w Paint Tool SAI. Spróbowałam także nowego tuta, którego wyszperałam kajś na dA i oto efekt (z grubsza, bo nieskończony jeszcze)... Gryzmolenie bez użycia gumki to dla mnie nowość, tak samo jak obracanie się w obrębie jednej warstwy (tła nie liczę). Chyba zacznę więcej malować w ten sposób, bo wydaje mi się znacznie ciekawszy niż standardowy lineart plus kolorki na innych warstwach z cieniowaniem na warstwie multiply.