27 December 2014

Końcoworoczna oda do prokrastynacji

Obżarta babcinym pasztetem, wlewając w siebie kolejną neskę, siedłam nad klawiaturką i jęłam pisać co następuje. 

Miałam napisać podsumowanie, niejako całego roku bytności na tymże blogu (5 stycznie stuknie roczek), jednak nie jestem przekonana, czy jest sens pisania, kiedy można zwyczajnie skoczyć do archiwum i przejrzeć moje gryzmoły. Osobiście wyciągnęłam z przeglądania archiwum wniosek taki, że opieprzałam się co nie miara i powinnam się wreszcie wybronić, bo cholery już dostaję, kiedy spoglądam na segregator z materiałami do licencjatu. A nie oglądać bzdurne seriale (serio, zahaczyłam ostatnio o "Girls" Leny Dunham i aż chyba pasek na temat tego dzieUa nabazgram, bo jeśli bardziej realistycznym serialem od twojego, autorko droga, jest "Supernatural", to chyba jest coś nie ten teges) i wściekać się, że twój ulubiony zespół jest nieogarnięty.  

Także ten, spóźnione zdrowych, wesołych i dużo ciepełka i spełnienia marzeń w roku nadchodzącym :)


I niniejszym idę się z powrotem zawinąć w kocyk jak burrito z wiadrem kawy pod łapką. I idę śniegu wyglądać.



13 November 2014

Pimeyden morsian

full view, plz


W zasadzie to nie miałam tego wrzucać, nim tego nie skończę. Bo nadal zdaje mi się nieskończony i chciałam go jeszcze dopieścić tu i ówdzie.
Ale. 

Jak znam siebie, to będzie to leżało przez kolejną wieczność na dysku, czekając na choćby cień mojego zainteresowania. Toteż, stwierdziłam, chromolę, wrzucam.


Zaczęło się od tego, że zainspirowana piosenką uroczego zespołu Turmion Kätilöt pod tytułem "Pimeyden morsian" (Oblubienica/narzeczona mroku, w wolnym tłumaczeniu), nagryzmoliłam lasencję. Jakoś... Ze 3 lata temu? A że lewitowała sobie ona po prostu na obrazku, to postanowiłam jej dorysować kanapę, żeby biduli w odwłok zimno nie było i nie przeziębiła sobie nerek (been there, done that, wiecie jak to pieruńsko boli?).

Pewnie za jakiś rok czy dwa zdecyduję się jej dorysować tło :D Aha, i jak zawsze - krytyka konstruktywna mile widziana ;)



Paint Tool SAI + chyba Photoshop, bo nie pamiętam, w czym rysowałam laskę.

16 October 2014

Draw this again, czyli wyszło szydło z worka

Jakiś czas temu nabazgrałam siebie samą, jako potencjalnego kucyponka, albowiem opętały mnie cokolwiek nieznane mnie siły. 

Słodka jak zawsze :3
Jednak po przewałkowaniu dwóch i pół sezony sezonu za sprawą brata, postanowiłam kapkę kucyka zupgrade'ować, żeby pi razy drzwi zgadzał się design z tym obecnym w serialu.

D'AWWWW.



Inktober...

... tak jakby. Bardziej jako rozgrzewka, bom dawno nie rysowała niczego pisaczkami / ołówkami / jakąkolwiek metodą tradycyjną. I to chyba (nawet bardzo) widać.


A narysowany stwór to Lamassu. Miałam toto narysować jak najbardziej poważnie, ale jak tak dłużej się wpatrywałam w jego wyobrażenia, to tym bardziej przypominał mi asyryjskiego hipstera. I zamiast śmiesznej czapki dostał fedorkę i nerdo-pingle. Co ciekawe, do narysowania samego Lamassu zainspirowała mnie ta piosenka, która ni cholery hipsterska nie jest:







  

Oto czego użyłam do nasmarowania mojego hipsta Lamassu (od góry) - Pigma Brush, Faber Castel Ecco Pigment 0,2 i losowy pisak - pędzelek, w zasadzie przeznaczony do kaligrafii, ale nie narzekam, jako zastępca ledwo zipiącego Pigma Brusha poradził sobie nieźle :) 

Czy coś jeszcze z okazji Intobera wyprodukuję? Pojęcia nie mam, acz chciałabym, choćby po to, żeby nie zapomnieć, jak się rysuje. Na pewno nie wyjdzie mi jeden rysunek tuszem dziennie, o znam siebie i wiem, że to się nie powiedzie.


13 October 2014

draw this again! OC Fabian

Achtung, truloff alert, achtung, truloff alert!


Bo przeca opeńko nie obejdzie się bez truloffa! 
Imć Fabian był kolesiem, którego wówczas opisałam jako "Personę powodującą u większości dziewcząt niekotrolowane tikanie różnych tików, rozkłapanie i rozkołatanie nerwów, drżenie kolan i motylki w brzuchu". Takie tam szkolne ciacho, ale im dłużej przyglądam się jego kreacji, to wychodzi na ciacho nieco dupowate. Nosz kurde belans, nie znam faceta, któremu rozjechałyby się nogi, po tym jak jego wybranka (wówczas tylko koleżanka) ciumnęła go w policzek :B

01 October 2014

26 September 2014

Hello Kitty, We Are Sabaton!

Za prośbą koleżanki, wrzucam szablon do koszulki "Hello Kitty, We Are Sabaton", który jakiś czas temu narysowałam w ramach żartu. Z rysunku zrobiłam sobie koszulkę, która spodobała się na tyle, że admin niemieckiego fanklubu Sabatona zapytał mnie, czy nie zechciałabym udostępnić wzoru. Nie mam i nie miałam z tym najmniejszego problemu, dlatego też udostępniam wzór tutaj, żeby każdy wiedział, że autorką jestem ja ;) 

Chcesz zrobić sobie taką koszulkę? Po prostu pobierz archiwum STĄD. Znajdziesz tam dwa pliki .eps, na przód i tył wzoru. Z tymi plikami na pendrivie i jednokolorową koszulką potuptaj do najbliższego punktu, gdzie można zrobić nadruki na tkaninach (często te lepiej wyposażone punkty ksero oferują taką usługę, sama robiłam swój nadruk w takim miejscu).

Jeśli pojawi się jakiś problem z pobraniem pliku, poinformuj mnie o tym w komentarzach.




Being asked by my friend, I'm submitting "Hello Kitty, We Are Sabaton" t-shirt pattern. I've drawn it few years ago, mostly as a joke. From the doodle I've made a tee for myself only, but people liked so much that I was asked by German Sabaton fanclub admin if I could share the pattern. I've had no problem with that and back then. Thus, I'm making it availible here for you and also to claim that I'm the author ;)

You want such t-shirt? Simply download the archive from HERE. You'll find two .eps files there, one per each side. Download those files on your pendrive, take a plain t-shirt and head onto the nearest print shop in your area.

If you'll have a problem with downloading a file, please inform me in the comment section. 

20 September 2014

JATAO fanart WIP

Kolejna odsłona "się robi się"!
W przerwach od psioczenia na fakt, jak bardzo mi się nie chce pisać licencjatu i oglądania "Supernatural", gryzmolę ostatnio fanarty. Tym razem padło na wokalistkę zespołu Jess And The Ancient Ones. Zamierzenie jest takie, żeby zrobić tło w stylu Alfonsa Muchy, jednocześnie zachowując charakter zespołu, ale jak znam siebie i życie, pewnie dostanę ciężkiej cholery w połowie i uznam, że czerwony prostokąt to też bardzo zacne tło. 



Hm, będę jej chyba musiała brwi poprawić :c I oczy, bo za duże.

A, i swoją drogą - obczajcie zespół, bo grają wybornie:

09 September 2014

draw this again! OC May

Nosz, wyrobię zaraz jakąś normę roczną z rysowaniem i zamęczę ten biedny tablet.
Dziś narysowałam główną bohaterkę opka, pannę May. Która w założeniu też chyba była dziouszką z lekkimi emo naleciałościami. Jak sama napisałam w zakładce o postaciach - "Często niezrozumiana przez otoczenie indywidualistka". Z opka wynikało zupełnie co innego, ale wtedy (tak mi się dzisiaj wydaje po iluś tam latach) bodaj to całkiem spoko brzmiało ;) Dziś odbieram ją raczej jako nieszkodliwą, małą mroczną merysójkę i, aż wstyd się przyznać, rodzaj mojego alter ego T_T
Choć myślę, że gdybym pokierowała jej rozwojem nieco inaczej, to ta postać byłaby o wiele lepiej wykreowana. Zaczęłabym przede wszystkim od zdystansowania się od niej i ukrócenia jej złośliwości, rzucanych z lewa na prawo. 





07 September 2014

draw this again! OC Bella

Chyba zrobię z tego jakiś cykl... Dziś narysowana raz jeszcze kolejna bohaterka z mojego opka, Bella. Pomijając to, że ciężko mi nawet na głos wypowiedzieć jej imię (które to straciło na byciu ładnym imieniem, odkąd taka abominacja jak "Zmierzch" ujrzała światło dzienne), nadal lubię ją jako postać. Nieco zadziorna i wyszczekana, z odrobinę turpistycznym gustem estetycznym, zakochana w szpilkach i kosmetykach kolorowych. Taka iskiereczka. 

co się nachrzaniłam przy włosach, to moje ;((

A i wydaje mi się, że przy stylu na jakiś czas zostanę ;) Dzięksy, Tiri!

Zrobione w Paint Tool SAI.

05 September 2014

draw this again! OC Lauri

Gdzieś, kiedyś w liceum pisałam Ci ja sobie opko. Wtedy zdawało mi się ono skrzące humorem i znakomicie napisane... Dopóki kilka dni temu go nie odkopałam i rzuciłam na nie okiem. Po raz pierwszy. Potem po raz drugi. I co prawda moja bohaterka nie nosiła topu naramkach i nie schodziła na śniadanie, ale dialogi, sposób przedstawienia postaci i wątek miłosny (który był tak słitaśny, że Pinkie Pie biegająca na łączce za oknem razem z polukrowanymi, skaczącymi babeczkami, jednocześnie pierdząc tęczą - wydaje się być mdła) zdecydowanie klasyfikują je jako opko. 

Ba, nie obyło się także bez obowiązkowych zdjęć postaci w odpowiedniej zakładce. I, nie wiem czemu, wówczas wyobrażałam sobie dzisiaj nasmarowanego Lauriego jako ciężki przypadek emo-bojka. W sumie niczym sobie chłopina nie zasłużył, toteż postanowiłam go trochę odpicować i zostawić mu resztki godności ;)



Całość nagryzmolona w Paint Tool SAI. Spróbowałam także nowego tuta, którego wyszperałam kajś na dA i oto efekt (z grubsza, bo nieskończony jeszcze)... Gryzmolenie bez użycia gumki to dla mnie nowość, tak samo jak obracanie się w obrębie jednej warstwy (tła nie liczę). Chyba zacznę więcej malować w ten sposób, bo wydaje mi się znacznie ciekawszy niż standardowy lineart plus kolorki na innych warstwach z cieniowaniem na warstwie multiply. 

05 August 2014

503 Error Service Unavailable


Ja nie wiem, jak to się stało, że miałam pisać o początkach reportażu społecznego, a skończyło się na tym, że nasmarowałam toto :(

04 August 2014

Meet Zygfryd!

Kiedy przekopywałam ostatnio starocie na moim twarzoksięgowym koncie (histeryczna czynność zastępcza do pisania licencjatu), dokopałam się do takiego gryzmoła z roku około 2011:




Które to zostało zainspirowane luźnym spostrzeżeniem kolegi, że logo świętej pamięci FME (Finnish Metal Expo) wygląda jak logo proszku do prania. 

Swoją drogą - szkoda, że już nie jest organizowane, bo to zacny event był. [*]

30 May 2014

Urodzinowo hannibalowo

Kontynuując nową świecką tradycję robienia bazgroła w ramach podziękowań za życzenia urodzinowe na fb (latka lecą!), w tym roku stworzyłam takiego cfjetka:

100 lat i meksykańska fala dla mnie!

Jeśli nie lubicie słodyczy, to nie ma problemu, Hannibal ma schaboszczaka w lodówce (przynajmniej mam nadzieję, że to schab, a nie żadna ludzina).

Swoją drogą, ciekawa jestem co zrobią w 3 sezonie, skoro pod koniec 2-iego dr Lecter rozbrykał się konkretnie. Chyba, że serial podkupił w międzyczasie Marvel, wtedy będzie można się spodziewać dość epickich respawnów :D

24 March 2014

Once You See It, It Can't Be Unseen! - czyli o krótka rzecz alternatywnym origami

full view, plz

W życiu bym nie pomyślała, że przy okazji prób rekrutowania się na wyjazd EVS dowiem się co to takiego pornogami. Pozdro dla Natalii. 

Kitty icon (c) Pii 

A tak z innej beczki - też tak macie, że piosenka, która okazuje się być dobra jak pierogi ruskie ze śmietaną za szybko się kończy i żałujecie, że nie jest jakimś rockiem progresywnym?
No bo ja tak, z tą pod spodem ;c



23 March 2014

Pan profesor? A ja taka bez rozdziału...

Jakoś tak się złożyło, że ni cholery nie mogę się zabrać za dokończenie tych pięciu stron rozdziału licencjatu na zakończenie seminarium. I robię wszystko, żeby dziadostwo odwlec do momentu, w którym dosłownie będzie mi się paliła rzyć (czyli jakoś w ten piątek wieczór), łącznie z wróceniem do biegania. Kto wie, może mi dziadostwo nawet na zdrowie wyjdzie?
Tak czy inaczej, zaczęłam szukać starych zdjęć po różnych płytkach porozrzucanych tu i ówdzie. Znalazłam tam takiego oto kwiatuszka:



Tja, swojego czasu miałam fazę na brzydkie wielkie cosie, zachodzące ludzi bezecnie od tylca. 

Głowy nie dam, ale całość zmajstrowałam chyba raczej w Paint Tool SAI. Z lekką pomocą wujka Fotoszopa

06 March 2014

Hymn V: Of Doge And The Moon

Rogi takie fajne, koraliki takie liczne, spojrzenie takie zdziwione, wow wow



Bo znowu przeglądałam teczkę ze starymi gryzmołami. Paint Tool Sai + 
Photoshop Moon brush - [x] 
Tytuł (c) Ulver

26 February 2014

Tak bardzo licencjat, tak bardzo offtop



Szybki gryzmoł w przerwie pisania licencjatu.
Ja naprawdę nie wiem jakim cudem zaczęłam pisać o fotografii, a nagle się okazało, że piszę o abstrakcjonistach i ekspresjonistach. Naprawdę. W zasadzie to nie mam nic przeciwko, byleby mi się paskudne obrazy Pollocka pod nogami nie plątały.

Paint Tool Sai + Photoshop

25 January 2014

hai guise! WIP


Z cyklu "z życia gryzmołotwórcy" - człeka może naprawdę dopaść solidna głupawka, kiedy omsknie mu się ręka i niechcący wyłączy obrys na rysunku :) 

Work in progress, który może skończę z błogosławieństwem lekkiej sesji.

12 January 2014

szwedzkie kinder niespodzianki, kumasz.


#janiewiem #generalwtf

A więc tak...
Z racji detoksu fejsbukowego nagle zaczęłam mieć mnóstwo czasu na różne pierdoły, m.in. właśnie rysowanie. Z tego nadmiaru czasu ewidentnie zbaraniałam i nie bardzo wiedziałam, za co się właściwie zabrać. Toteż sięgnęłam do mojej starej teczki z rysunkami i pomysłami na nie. W końcu nadziałam się na takie cudo sprzed dobrych czterech - pięciu lat, kiedy miałam największą fazę na Sabaton i bardzo aktywnie działałam w polskim fanklubie. Różne głupawki wtedy mieliśmy, ale genezy tej konkretnej za Chiny Ludowe przypomnieć sobie nie mogę. 
Tak czy owak - przerysowałam dziadostwo i zorientowałam, że Daniel wygląda jak Fred ze Scooby Doo, a nie Buka, sietfak! :< I że nie umię rysować teł. 

Paint Tool SAI + Photoshop

06 January 2014

Łeb jak bania...



... czyli objawienia przemyślenia na kacu. Choć, po prawdzie, bardziej się czułam jak czekolada wypełniona Ballantinesem. W ogóle są takie czekoladki, ogarnia ktoś?

Paint Tool SAI + Photoshop

05 January 2014